Sojusz Lewicy Demokratycznej

image_intro_alt

Lewym Okiem - walka klasowa trwa.

 

Dokąd zmierzamy? Co się z nami porobiło?

Wbity w fotel z przerażeniem oglądałem telewizyjny przekaz z Marszu Równości w Białymstoku. Te wykrzywione z nienawiści twarze, wulgarne okrzyki, rzucane pojemniki z moczem, brukowce, bicie i kopanie młodych ludzi tylko za to, że mieli odwagę przyjść na legalny marsz by przeciwstawić się dyskryminacji, upomnieć się o wolność, równość, prawa przypisane każdemu człowiekowi. Prawa które w Polsce są nieprzestrzegane i nagminnie łamane. Najgorsze, że wśród tych atakujących i lżących widzieliśmy sporo tzw. normalnych ludzi, nie tylko napakowanych narodowców czy też kiboli wiadomego klubu. Ale czy można się dziwić jeśli przed marszem arcybiskup Białegostoku wprost wzywał, aby dać odpór zgorszeniu i lewactwu. Oni po prostu go posłuchali. Wielu duchownych w niedzielę po zajściach, podczas mszy, zamiast ich jednoznacznie potępić, dziękowało bandziorom, jako obrońcom wiary. Na ciąg dalszy nie trzeba było długo czekać. Zmasakrowanie we Wrocławiu Przemysława Witkowskiego za to tylko, że skrytykował homofobiczne, nacjonalistyczne napisy, nie wpuszczenie do klubu w Łodzi i pobicie dziewczyny przez ochroniarza dlatego, bo nie podobał mu się jej sweter, ponoć w kolorach tęczy. Przykłady można mnożyć.

Pokłosie politycznego szczucia na innych

Prawdę powiedziawszy ludzie myślący spodziewali się, że napaści, pobicia na tle politycznym staną się faktem. Czyż nie jest to pokłosie, zatruty owoc, wieloletniego tolerowania, obłaskawiania, brania pod ochronę przez PiS środowisk kibolskich, nacjonalistycznych, jawnie faszyzujących. Czyż nie jest to pokłosie wypowiadanych przez Kaczyńskiego słów o zdradzieckich mordach, ludziach gorszego sortu, mordercach jego brata i imigrantach którzy mają w sobie pasożyty i będą roznosić groźne choroby? A czy nie rozzuchwala i daje poczucie bezkarności postępowanie podległej Ziobrze prokuratury, która niejednokrotnie z większym zaangażowaniem ściga bitych, poniżanych niż sprawców. Pamiętamy przecież z jakim to „zaangażowaniem” ścigano uczestników uroczystości ku czci urodzin Adolfa Hitlera, tych którzy powiesili na szubienicach portrety europosłów Platformy, czy ziejącego nienawiścią, propagującego treści antysemickie, byłego księdza Międlara.

Biskupi czy polityczni funkcjonariusze?

Jak wreszcie ocenić postawę kościoła katolickiego, który wspiera i propaguje narodowców nazywając ich obrońcami wiary i podejmuje, udzielając błogosławieństwa na Jasnej Górze. Ze zdumieniem ale i gniewem słuchałem wypowiedzi arcybiskupa Jędraszewskiego który przypuścił podły atak na środowiska LGBT. Ten człowiek chyba tylko przez przypadek został księdzem. Zamiast miłość, tolerancję, wiarę w dobrego stwórcę, propaguje nienawiść i sączy jad w dusze wiernych. Powinien być chyba funkcyjnym członkiem PiS a nie duchownym. Jak takie zachowanie ma się do wartości chrześcijańskich, do tego, że wszyscy są dziećmi Bożymi i do nauczania papieża Franciszka. Żeby było wszystko jasne. Są w kościele księża i publicyści katoliccy którzy sprzeciwiają się takim zachowaniom i je potępiają, dodają otuchy, pokazują, że kościół może być inny, otwarty i przyjazny, przepojony tolerancją i dobrocią, ale ich głoś to „głos wołającego w puszczy”. Wydawało się, że po emisji filmu braci Sekielskich „Tylko nie mów nikomu” pokazującym przypadki pedofilii w naszym kościele, nastąpi refleksja wśród hierarchów, potępienie tych strasznych przestępstw, ujawnienie dokumentów i ścisła współpraca z organami ścigania. Nic takiego się nie stało, poszli na przeczekanie. Teraz aby przykryć tamtą przestępczą działalność przypuszcza się atak na inaczej myślących. Mamy tego oddźwięk i u nas. Pod tekstem zawierającym informacje o „incydencie” na plebanii jakiś „obrońca wiary” zamieścił „pełen miłości bliźniego” wpis ….. „Po co wam ksiądz żeby kogoś pochować? Przecież można jak psa pod płotem…. pseudokatolicy”. Dramat, jak tak można. Nie wierzący, inaczej myślący, pod płot jak psy.

Czy zmierzamy do faszyzmu?

W ostatnim okresie czasu przeczytałem niezwykle interesującą książkę autorstwa Jerzego Borejszy pt. „Szkoły nienawiści. Historia faszyzmów europejskich”. Niezwykle pouczająca lektura, zachęcam do przeczytania. Narodziny faszyzmu to nie był proces szybki, nagły, to trwało. Złożyło się na niego wiele czynników i przyczyn, nie miejsce i czas aby to opisywać. W Polsce miało miejsce i ma dalej wiele działań ze strony rządzących które wg. mojej oceny zmierzają w kierunku faszyzacji. Mamy „wodza”, który w sposób poza konstytucyjny rządzi w państwie. Nie Sejm, Senat, rząd lecz prezes podejmuje decyzje które jego podwładni wykonują szybko i bez szemrania. To on decyduje o trybie prac w Sejmie, ostatecznym kształcie ustaw, obsadzie najważniejszych stanowisk i polityce zagranicznej. Nawet dzieci wiedzą, że najważniejsze decyzje zapadają nie w konstytucyjnych organach władzy lecz na Nowogrodzkiej. Urząd prezydenta sprowadzono do notariusza podpisującego bez sprzeciwu podsuwane dokumenty. Jakże żałośnie i zarazem śmiesznie brzmią argumenty prezydenckiego ministra gdy mówi o dacie wyborów parlamentarnych. Przecież Morawiecki, jestem pewien, że po uzgodnieniu z Kaczyńskim nie patrząc na to, że to prerogatywa prezydenta powiedział o tej dacie już miesiąc temu. Nawet tutaj Duda nie potrafił zachować twarzy i nie przesunął daty wyborów. Trybunał Konstytucyjny sprowadzono do nic nie znaczącej atrapy, bez żadnego autorytetu. Jawnie łamie się Konstytucję. Podporządkowuje się rządzącym policję, prokuraturę i sędziów. Walczących o niezależność i niezawisłość prokuratorów i sędziów zastrasza się i prześladuje. Nie wykonuje się wyroków Naczelnego Sądu Administracyjnego a przedstawiciele Ziobry, marni magistrowie z pełnym pychy i arogancji uśmieszkiem podważają opinie najwybitniejszych polskich prawników. W Sejmie spacyfikowano opozycję. Pisowscy marszałkowie łamiąc regulamin, ograniczają dyskusję, nie przyjmują wniosków formalnych i udzielają kar posłom opozycji. Ustawy uchwala się pod osłoną nocy. Śledztwa dotyczące afer z udziałem członków PiS, odwleka się, zamiata pod dywan. Tak nawiasem mówiąc przedstawiciele środowisk nacjonalistycznych, faszyzujących znaleźli się w sejmie z list Kukiz 15. Jeden z nich, Andruszkiewicz został wiceministrem w rządzie Morawieckiego.

Żydom, psom i homoseksualistom wstęp wzbroniony ?

Ostatnio w gazecie ściśle związanej z PiS przyszykowano naklejki z napisem „Strefa wolna od LGBT”. Pomysł jako promujący nienawiść i nietolerancję ostro skrytykowała ambasador USA w Polsce pani Georgette Mosbacher. Rzecznik rządu krytykując wypowiedź pani ambasador, stanął tym samym po stronie gazety szykującej to świństwo. Przypomnę, że w hitlerowskich Niemczech wieszano tabliczki „Żydom i psom wstęp wzbroniony”, „Żydzi wchodzą na własne ryzyko”. Czy nie widać w tym analogii?! W głowie się nie mieści, że w narodzie tak okrutnie doświadczonym przez faszyzm, hitlerowskie Niemcy, mogą się rodzić takie pomysły i postawy. Co się z nami porobiło. Dlaczego wielu spośród nas jest tak obojętnych na to pełzające zło, dlaczego odwracamy głowy, masowo nie protestujemy. Jeśli ktoś myśli i mówi, mnie to nie dotyczy, jest naiwny. Prędzej czy później w takiej czy innej formie będzie dotyczyć. Niech jako przestroga zabrzmią słowa Martina Niemollera z okresu III Rzeszy „Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował, bo nikogo już nie było”.

Sołtysowi z Miłkowic do przemyśleń

Na koniec trochę w innym tonie. Otóż sołtysowi, radnemu Wszędybyłowi z Miłkowic radzę aby zapoznał się z badaniami i statystykami. Są one jednoznaczne. W sołectwie i okręgu wyborczym pana sołtysa na pewno są osoby LGBT. Przy takiej „tolerancji” na pewno ukrywają swoją tożsamość i osobowość. Tylko zamiast je tropić oraz przedstawiać radzie bzdurne propozycje ściągnięte gdzieś z internetu lub dostarczone przez „życzliwych” (i to z błędami), czyż nie lepiej będzie jak zajmie się pan drogami, kanalizacją, oświatą, oświetleniem, skutkami suszy czy nawet wykaszaniem rowów? Czyli tym czym sołtys i radny zająć się powinien. Szczerze radzę i pozdrawiam.

Marian Mirosław Marczewski

 

Newsletter

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera!
W związku z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 2016/679 o ochronie danych, wyrażam zgodę na gromadzenie, przetwarzanie oraz wykorzystywanie przez Sojusz Lewicy Demokratycznej przekazanych przeze mnie danych osobowych w celach informacyjnych i promocyjnych związanych z działalnością Sojuszu Lewicy Demokratycznej, w celach administracyjnych na użytek newslettera, w szczególności wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną newslettera oraz informacji o przedsięwzięciach organizowanych lub współorganizowanych przez Sojusz Lewicy Demokratycznej, a także informacji o bieżących wydarzeniach politycznych. Czytaj dalej...

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Rozumiem